
Podsumowanie 34. kolejki Texom Małopolskiej 4. Ligi
W Pcimiu padło aż osiem bramek, derby Tarnowa rozstrzygnięto dopiero w doliczonym czasie gry, a Beskid stracił ważne punkty w walce o pozycję lidera – 34. kolejka Texom Małopolskiej 4. Ligi przyniosła zmiany w układzie tabeli zarówno w czołówce, jak i w dolnych rejonach stawki.
Najwięcej działo się w Pcimiu, gdzie Pcimianka Pcim pokonała Lubań Maniowy 5:3. Gospodarze po raz kolejny wykazali się pewną i skuteczną grą na własnej murawie, dzięki czemu zdobyli komplet punktów i umocnili swoja pozycję w środkowej części tabeli.
Unia Tarnów wygrała na wyjeździe z Metalem Tarnów 1:0, a o losach spotkania przesądziła bramka strzelona przez Tomasza Palonka w doliczonym czasie gry. Dla „Jaskółek” to cenne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie.
Swojej szansy na objęcie prowadzenia w tabeli nie wykorzystał Beskid Andrychów. Zespół przegrał u siebie z Puszczą II Niepołomice 1:2 i mimo pauzy obecnego lidera – Wieczystej II Kraków, nie zdołał wskoczyć na pierwsze miejsce rankingu. Jednocześnie komplet oczek wywalczony przez rezerwy Puszczy wyraźnie poprawił ich sytuację w dolnych rejonach stawki.
Punkty stracił również Orzeł Ryczów, który zremisował z Hutnikiem II Kraków 2:2. W roli trenera przegranego zespołu debiutował Damian Rębisz, który do niedawna prowadził piłkarzy z Bochni. Drużyna z Ryczowa wciąż pozostaje w czołówce, jednak strata do dwóch pierwszych miejsc powoduje, że margines błędu wyraźnie się kurczy.
W pozostałych spotkaniach Poprad Muszyna pokonał Okocimski KS Brzesko 3:1, a Watra Białka Tatrzańska wygrała z MKS Kalwarianką 2:1. Ważne zwycięstwo odniosła także MKS Trzebinia, która ograła Glinik Gorlice 2:1. Remisami zakończyły się mecze Garbarni Kraków z MKS Limanovią oraz Dalinu Myślenice z BKS Hal-Mont Bochnia.
Po 34. kolejce liderem pozostaje Wieczysta II Kraków, która ma na koncie tyle samo punktów co Beskid Andrychów, ale wyprzedza go dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Orzeł Ryczów traci do prowadzącej dwójki tylko dwa punkty, co sprawia, że walka o awans pozostaje otwarta. Tym samym, końcówka sezonu zapowiada się niezwykle ciekawie – zarówno w czołówce, jak i w dolnych rejonach tabeli.

