
Podsumowanie 23. kolejki Texom Małopolskiej 4. Ligi
Za nami kolejka czwartoligowych rozgrywek, która stała pod znakiem walki z trudnymi warunkami pogodowymi. W niektórych miejscach padał deszcz, w innych sypał śnieg, co wiązało się z przeniesieniem części meczów na nowy termin lub rozegraniem spotkań na alternatywnych boiskach. Finalnie do skutku doszło 6 spotkań, których kulisy przybliżamy poniżej.
23. serię gier mieliśmy zacząć w piątkowy wieczór w Limanowej, gdzie miejscowa Limanovia miała podjąć drużynę BKS Hal-Mont Bochnia. Mimo usilnych starań gospodarzy w celu przywrócenia murawy do dobrego stanu, które rozpoczęły się na wiele godzin przed meczem, zalegająca warstwa śniegu i intensywne opady sprawiły, że sędzia główny musiał zadecydować o odwołaniu meczu.
Piłkarską sobotę rozpoczęliśmy w Krakowie, gdzie zespół rezerw Wieczystej spotkał się z Glinikiem Gorlice. Do sensacji brakowało niewiele, gdyż do 78. minuty Gorliczanie prowadzili 2:0, jednak prawdziwy horror rozegrał się w końcówce meczu. Bohaterem Wieczystej okazał się Kamil Banachowicz, który po wejściu z ławki trafiał do siatki rywali trzykrotnie i przesądził o zwycięstwie żółto-czarnych (3:2).
O sensacji natomiast możemy mówić w przypadku meczu Lubania Maniowy z MKS Trzebinia. Do tej pory drużyna z Trzebini posiadała jedynie 4 punkty, pozostając do początków wiosny bez żadnego zwycięstwa. W meczu rozegranym w Tylmanowej żółto-czarni od samego początku narzucili swoje tempo gry i otworzyli wynik spotkania już w 4. minucie. Po przerwie doszły kolejne ciosy i tak też goście w 59. minucie meczu prowadzili już 3:0. Nie przeszkodziła im nawet czerwona kartka, którą parę minut później otrzymał Andrzej Chałaciński. Trzebinia utrzymała prowadzenie bez straty bramki, co pozwoliło im cieszyć się pierwszym zwycięstwem w tym sezonie Texom Małopolskiej 4. Ligi.
Z kolei bramek nie widzieliśmy w starciu między Unią Tarnów a Okocimskim Brzesko. Spotkanie rozegrane w Lisiej Górze nie było zbyt porywającym widowiskiem i zakończyło się podziałem punktów. Również remisem rozstrzygnął się mecz Metalu Tarnów z Puszczą II Niepołomice, jednak w tym przypadku starcie zaoferowało nam znacznie więcej emocji. W końcówce meczu obejrzeliśmy kilka bramek, a decydujące o podziale punktów trafienie zanotował Jakub Stec z Puszczy w 90. minucie spotkania.
Do kolejnego podziału punktów doszło w niedzielne południe. Wtedy to na stadionie w Nowym Targu ekipa Watry Białka Tatrzańska podjęła Poprad Muszyna. Mimo że obie strony próbowały znaleźć drogę do bramki rywala, żadnej z drużyn nie udało się trafić do siatki. Kolejkę zakończyło starcie dwóch drużyn walczących bezpośrednio o utrzymanie w lidze. Pcimianka Pcim liczyła na punkty w starciu z Hutnikiem II Kraków, które pomogłyby jej złapać ligowego „tlenu”. To się jednak nie udało, gdyż Hutnik po trafieniu Nikodema Wojtczaka zdołał dowieźć prowadzenie do końca spotkania i zainkasować 3 punkty w Pcimiu.
Ciekawie zapowiadające się starcia Orła Ryczów z Dalinem Myślenice oraz Garbarni Kraków z Beskidem Andrychów nie zostały rozegrane. Oznacza to, że lider oraz wicelider będą musieli poczekać ze swoimi spotkaniami – mecze odbędą się w nowych terminach.
Poniżej przedstawiamy tabelę po 23. kolejce Texom Małopolskiej 4. Ligi. Nie zaszło w niej wiele zmian – liderzy mają do rozegrania zaległy mecz, a Wieczysta II wciąż walczy o miejsca barażowe. Warto odnotować zamianę pozycji między Kalwarianką a Glinikiem Gorlice. Hutnik II Kraków zdobył podczas tego weekendu ważne punkty w walce o utrzymanie. Trzebinia pozostaje na ostatnim miejscu ze sporą stratą do wyższych pozycji, ale powiększyła swój dorobek do 7 punktów.

